Mój pierwszy dzień w pracy: część 1


Læs teksten og svar på spørgsmålene.


No to do dzieła! Mój staż graficzny rozpoczął się w zeszłym tygodniu. Odbywa się w agencji projektowej. Na początku byłam bardzo podekscytowana, ale i zestresowana na myśl o pracy przez 6 miesięcy w obcym kraju.

Aby uniknąć korzystania z komunikacji miejskiej, wybrałam mieszkanie, które znajduje się blisko miejsca odbywania stażu. Aby tam dotrzeć, trzeba iść prosto drogą. Muszę iść dziesięć minut, przejść przez dwa skrzyżowania i jestem na miejscu.

Poniedziałek był wielkim dniem, moim pierwszym dniem stażu. Wstałam wcześnie, bo o 9.00 musiałam być w agencji i nie chciałam się spóźnić. Gdy dotarłam na miejsce, w recepcji czekała na mnie szefowa. Przedstawiłam się i przekazałam jej moją umowę o staż. Uśmiechała się i powiedziała: „Mam nadzieję, że lubisz rysować!”. 

Oprowadziła mnie po agencji. Jest to otwarta przestrzeń z czterema gabinetami. Z tyłu znajduje się sala do spotkań projektowych. Jest to mała agencja, która zatrudnia cztery osoby. Wszyscy mają mniej niż 35 lat i są bardzo dynamiczni. Ich głównym zadaniem jest tworzenie logotypów dla marek i firm.

Pierwszego dnia pracowałam z Michałem, starszym grafikiem. Jest najbardziej doświadczonym członkiem zespołu. Poprosił mnie o narysowanie czegoś na kartce papieru. Następnie za pomocą skanera zdigitalizowaliśmy mój rysunek. Stworzył na pulpicie komputera folder na wszystkie moje prace. Jest to moje pierwsze profesjonalne portfolio, jestem bardzo dumna. Pod koniec stażu będę widziała postępy w tworzeniu moich prac.

We wtorek pomagałam Ani, młodszej graficzce. W agencji pracuje dopiero od roku. Pokazała mi, jak korzystać z różnych programów do projektowania. Przy niej używałam rysika do rysowania na komputerze. Jest on precyzyjniejszy niż mysz.

W środę uczestniczyłam w spotkaniu projektowym z klientami. Mogłam obserwować, jak projektanci komunikują się z klientami, aby zrozumieć ich potrzeby i wymagania.

Przez kolejne dni pomagałam przy kilku ilustracjach. Odkryłam nowe palety kolorów i nowe czcionki. Nauczyłam się też korzystać z warstw.

Bardzo podobał mi się mój pierwszy tydzień w tej agencji. Zespół jest świetny i miałam okazję pracować nad różnymi projektami. Dużo się uczę. Jest to jednak bardziej wymagające niż szkoła. Co wieczór wracałam do domu bardzo zmęczona. Mam zamiar odpocząć w ten pierwszy weekend i po prostu zostać w domu.

W przyszłym tygodniu będę pracowała nad czcionkami. Będę musiała wybrać różne czcionki do każdego rysunku. Przy wyborze odpowiedniej czcionki ważne jest uwzględnienie przekazu i oprawy wizualnej.